piątek, 29 maja 2015

Cała ja

Cała ja? Mam na imię Weronika. Mam szesnaście lat. Jestem blondynką, o zielono-niebieskich oczach. Właściwie, nie różnię się niczym od niejednej dziewczyny spotkanej na ulicy. Chociaż nie. Jedno mnie różni. Myślę, że nikt nie będzie miał takich marzeń jak ja... Ale o tym może przy innej okazji..;)



Od dziecka kocham muzykę. Rok temu ukończyłam szkołę muzyczną. Nie chciałam kontynuować, ponieważ mimo, iż większości wydaje się to świetnym przeżyciem, to jest to okropnie męczące. Co pół roku egzaminy i trzeba grać to, co karzą. Nawet nie ma się czasu, żeby nauczyć się grać ulubionej piosenki, melodii. Dopiero w lipcu, po zakończeniu roku szkolnego, odetchnęłam z ulgą i powiedziałam: "Teraz wiem, dlaczego rodzice nie pozwolili mi przerwać nauki". To jedna z niewielu rzeczy, które naprawdę kocham robić w życiu.


Jak zdążyliście zapewne zauważyć, uwielbiam pisać opowiadania. Ten blog od samego początku miał być przeznaczony tylko do pisania, jednak nigdy nie myślałam, że postanowię go zmienić na blog o mnie. O tym jaka jestem. Kilka osób pytało mnie, czy utożsamiam siebie w moich opowiadaniach. Tak i nie. Dlaczego? Jeszcze nigdy nie nadałam mojej bohaterce na imię Weronika. Jednak cechy, które otrzymują moje postaci, lub jedna z bohaterek, momentami posiadają moje cechy. Nie są jednak moim dokładnym odwzorowaniem. Wymyślona przeze  mnie siostra Janka, która chce przestać pomagać UB. Cóż... Dziewczyna., która walczy o życie swojego chorego chłopaka. Dziewczyna, która piesze pamiętnik, przechodząc z nim przez piekło wojny. W wielu nawiązuję do II wojny światowej, którą interesuję się od czterech lat.


Taka jestem. Czasami zbuntowana, zła... Jednak często jestem po prostu cichą marzycielką, która spełnia swoje marzenia... Taka własnie jestem. Ot! CAŁA JA...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz